
Notatki z wykładu odręcznie czy na laptopie? Norwescy badacze zajrzeli do głów studentów za pomocą gęstej siatki elektrod EEG i porównali, co dzieje się w mózgu, gdy ta sama osoba pisze słowa piórem na ekranie dotykowym, a co, gdy stuka je na klawiaturze. Wynik jest ciekawy, ale ma swoje granice, bo badanie nie sprawdzało ani ocen, ani zapamiętywania — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak rozsądnie wybierać sposób notowania.
Spór o to, czy lepiej notować ręcznie, czy na komputerze, trwa od lat, a studenci zwykle mają w tej sprawie własne zdanie. Zespół z Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii (NTNU) w Trondheim zapytał jednak o coś innego niż wyniki kolokwium: jak wygląda aktywność mózgu w obu sytuacjach. Praca ukazała się 26 stycznia 2024 roku w czasopiśmie „Frontiers in Psychology” (tom 14, rok 2023) i jest dostępna za darmo, na licencji CC BY.
W badaniu wzięło udział 40 studentów w wieku około dwudziestu lat, wszyscy praworęczni. Do analizy nadawały się dane od 36 osób, bo u pozostałych jakość zapisu EEG była niewystarczająca. Każdy uczestnik dostał 15 słów i napisał każde z nich dwa razy: raz odręcznie, raz na klawiaturze, czyli łącznie w 30 próbach.
Pisanie odręczne polegało na kreśleniu słowa pismem ciągłym, cyfrowym piórem, wprost na ekranie dotykowym. Przy klawiaturze uczestnicy używali tylko prawego palca wskazującego, co miało zapobiec mieszaniu się sygnałów z obu półkul mózgu. Aktywność mózgu rejestrowała siatka z 256 elektrod, a do analizy wzięto pierwsze 5 sekund każdej próby.
Badacze sprawdzali, jak różne obszary mózgu współpracują ze sobą, czyli jak zgodnie zmienia się ich aktywność. Przy pisaniu odręcznym takich połączeń było znacznie więcej niż przy pisaniu na klawiaturze. Różnice dotyczyły głównie fal o częstotliwościach theta (3,5–7,5 Hz) i alfa, a widać je było przede wszystkim między okolicami ciemieniowymi i centralnymi.
W sumie autorzy naliczyli 32 istotne różnice między warunkami, które składają się na 16 połączeń między obszarami mózgu. Wszystkie wskazywały na większą aktywność przy pisaniu odręcznym.
Według autorów pisanie ręczne wymaga precyzyjnych ruchów dłoni oraz ciągłej kontroli wzrokiem i czuciem. Takie wzorce aktywności łączy się w literaturze z uczeniem się i pamięcią. Piszą oni, że ich wyniki można traktować jako dowód na to, że pisanie ręczne wspiera uczenie, i zalecają, by dzieci od najmłodszych lat ćwiczyły je w szkole.
Jednocześnie nie przekreślają klawiatury. Uważają, że dzieci powinny nauczyć się z niej korzystać, a o wyborze metody powinno decydować zadanie: inaczej będzie przy notatkach z wykładu, inaczej przy dłuższym eseju.
Tu warto zachować ostrożność. W opisie metody nie ma żadnego testu wiedzy ani zapamiętywania. Rejestrowano wyłącznie aktywność mózgu podczas pisania pojedynczych słów, więc związek z lepszą nauką jest interpretacją autorów, a nie zmierzonym efektem. Grupa liczyła 36 osób, a pisanie jednym palcem to inna sytuacja niż szybkie notowanie na laptopie dziesięcioma palcami.
Z samego zapisu EEG nie da się więc wyczytać, że ktoś zda egzamin lepiej, bo pisał długopisem. To raczej ciekawa wskazówka, że obie czynności angażują mózg inaczej, i dobry powód do dalszych badań.
Z badania nie wynika, że laptop trzeba odłożyć na półkę. Rozsądny wniosek jest skromniejszy i opiera się na tym, co piszą sami autorzy:
Badanie na 36 studentach pokazało, że podczas pisania odręcznego mózg wykazuje rozleglejsze wzorce współpracy między obszarami niż przy pisaniu na klawiaturze. To wynik dotyczący aktywności mózgu, a nie ocen ani zapamiętywania. Najlepiej traktować go jako zachętę do świadomego wyboru: pióro tam, gdzie chcesz coś zrozumieć, klawiatura tam, gdzie liczy się tempo i długość tekstu.
Źródło: Van der Weel i Van der Meer, „Handwriting but not typewriting leads to widespread brain connectivity”, Frontiers in Psychology, 2024, licencja CC BY.
5 pytań · minuta